Mirosław Leja — informatyk i konsultant IT
Doświadczenie ma znaczenie.
Z branżą IT związany od połowy lat 90. — od pierwszych sieci lokalnych i pierwszego łącza do Internetu w Jaworznie, przez budowę infrastruktury i systemów bezpieczeństwa, po nowoczesne aplikacje i DevOps. Dziś to doświadczenie oferuję jednej firmie na raz — Twojej.
Moja droga w IT
Z komputerami i sieciami pracuję od 1994 roku — zaczynałem jeszcze jako uczeń, przy okazji ogólnopolskiego programu „Internet dla Szkół" (Uniwersytet Fizyki Jądrowej w Warszawie), pomagając uruchomić i skonfigurować dostęp do internetu w pracowni informatycznej ZSZ EJ III w Jaworznie. To był też czas pierwszych sieci lokalnych — najpierw ARCnet, potem Ethernet jeszcze na cienkim koncentryku (BNC), z serwerami pracującymi pod Novell NetWare. Byłem świadkiem i uczestnikiem początków internetu w Jaworznie: pierwszych łączy stałych, pierwszych klientów oraz kawiarenki internetowej działającej przy jedynej wówczas poważnej firmie komputerowej w mieście.
Kolejne kilkanaście lat spędziłem w firmach ART-COM, Bicomp, SKOK „Jaworzno", Partner Finanse oraz ZRE Katowice — budowałem sieci lokalne i rozległe, uruchamiałem dostęp do internetu od warstwy fizycznej aż po usługi na najwyższym poziomie sieci.
W ostatnich latach mój środek ciężkości przesunął się w stronę oprogramowania: tworzyłem, rozwijałem i wdrażałem aplikacje wspierające pracę firm, integrowałem bazy danych oraz budowałem systemy raportujące i monitorujące — od rozwiązań tworzonych indywidualnie, po wdrożenia oparte na Elastic (Elastic Stack). Przez pewien czas pełniłem też funkcję Administratora Bezpieczeństwa Systemu Informatycznego i nadzorowałem pracę administratorów oraz działów informatyki, rozwoju aplikacji i utrzymania infrastruktury.
Przez te lata byłem specjalistą, kierownikiem, dyrektorem i członkiem zarządu, a ostatnio świadczyłem usługi DevOps dla integratora systemów i usług specjalizującego się w branży retail — i to stamtąd czerpię dużą część dzisiejszego, praktycznego doświadczenia.
Jak pracuję
Pracuję tak, jak sam chciałbym być obsługiwany: bez zbędnego żargonu, z jasną wyceną i realnym terminem realizacji. Każde zlecenie zaczynam od zrozumienia, jak faktycznie działa Twoja firma — dopiero potem proponuję rozwiązanie, a nie odwrotnie.
Nie sprzedaję rozwiązań "na wyrost". Jeśli coś da się zrobić prościej i taniej, powiem o tym wprost — nawet jeśli oznacza to mniejsze zlecenie.
Przez te wszystkie lata zdobyłem też coś więcej niż doświadczenie techniczne — sieć sprawdzonych kontaktów w firmach specjalizujących się w różnych branżach IT. Dzięki temu, gdy projekt wykracza poza moją bezpośrednią specjalizację, nie jest to problem — wiem, kogo zaangażować, żeby dowieźć go wspólnie.
Nie boję się trudnego troubleshootingu — ani sieci, ani aplikacji, ani połączeń między nimi, czyli miejsc, w których najczęściej ukrywa się prawdziwa przyczyna problemu.
Jak wygląda współpraca
Rozmowa i analiza potrzeb
Krótka rozmowa (zdalna lub na miejscu), w której poznaję Twoją infrastrukturę i realny problem do rozwiązania.
Propozycja zakresu i wyceny
Jasny opis tego, co zrobię, w jakim czasie i za ile — bez ukrytych kosztów.
Wdrożenie i opieka
Realizacja ustalonego zakresu oraz wsparcie po wdrożeniu, gdy pojawią się pytania.
Obszary i narzędzia
Technologie i obszary, w których poruszam się na co dzień.
Stack technologiczny
Pełniejsza — ale na 100% nie pełna — lista technologii i narzędzi, z którymi miałem do czynienia przez te wszystkie lata. A dzięki doświadczeniu, które śmiało można już nazwać ArcheoIT, wspieram też zapomniane rozwiązania legacy ;-)